PostHeaderIcon Mojito

W życiu wypiłam litry mojito (w Polsce znane także pod nazwą mohito, mniemam, że chodzi o to samo). Mojito ma miejsce na imprezie, kiedy nad ranem nie ma się już ochoty na czystą, na piwo, ani na żadnego lepiącego się drina. Podobno mojito staje się już passé, ale mam to gdzieś …  Dla mnie mojito, szczególnie w ciepły wieczór, na przemian z kubańskim cygarem, to podstawa super klimatu… Mojito to sześć składników:

  • 40 ml białego rumu, najlepiej Havana Club Silver
  • syrop cukrowy lub brązowy cukier trzcinowy  (jeżeli nie ma syropu to należy rozpuścić cukier w dużej ilości w wodzie)
  • limonka
  • mięta – ale nie jakaś tam popierdułka z doniczki; do mojito potrzeba dużej garści dorodnej mięty z ogródka, do nabycia w lecie na bazarze
  • woda gazowana
  • kruszony lód

Do wysokiej szklanki wlewamy syrop cukrowy, dodajemy dwie gałązki mięty i używając tłuczka do moździerza lub innego podobnego urządzenia (barmani pewnie mają coś dedykowanego do takich celów) ugniatamy, ugniatamy i ugniatamy, aż poczujemy aromat mięty. Następnie wrzucamy dwie ćwiartki limonki i ponownie ugniatamy. Szklankę dopełniamy kruszonym lodem, nie w kostkach (lód można ukruszyć np. zawijając w ściereczkę i używając młotka). Wlewamy 40 ml rumu, dopełniamy wodą gazowaną i mieszamy długą łyżką. Dekorujemy gałązką mięty i cząstką limonki. Pijemy przez rurkę na przemian z kubańskim cygarem.

Napisz odpowiedź